Covery, które dorównują oryginałowi: „Send My Love”

Regułą jest, że kiedy ludzie słyszą o najnowszym albumie Adele, zwykle zaczynają nucić „Hello”, podczas gdy na uwagę zasługuje również cała reszta. I właśnie do tej reszty należy „Send My Love” – piosenka z jednym z najmniej skomplikowanych teledysków świata. Ale nie o teledysk tu chodzi – „Send My Love” ma zadziorny tekst, jest zaśpiewane z werwą, a co ważniejsze – wpada w ucho, żeby potem tłuc się po głowie przez resztę dnia.

Wiecie, co jest najgorsze? Że najpierw trafiłam na cover tej piosenki, żeby potem dojść do wersji Adele.

A co jest niewybaczalne? Bardziej polubiłam ten cover.

Nie zrozumcie mnie źle, bardzo lubię oryginał, ale to cover w wykonaniu Sama Tsui, Alex G, Madilyn Bailey i Kurta Schneidera leci w moich słuchawkach na okrągło. Tym razem również teledysk ma znaczenie – na ucho ta wersja może wydawać się uboższa, ale kiedy zobaczymy, w jaki sposób została zrealizowana, opadnie nam szczęka. Zaraz potem zaczniemy klaskać… razem z nimi.

Zapraszam do porównania!

Można klaskać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *