Covery, które dorównują oryginałowi: „Fields Of Gold”

„Fields Of Gold” to muzyka Stinga w najczystszej postaci. Jest spokojna gitara, dyskretny rytm i głos Stinga – niby nic, a ciary na plecach urządzają pochód pierwszomajowy. „Fields Of Gold” to również moja pierwsza styczność ze Stingiem – później nasza znajomość nabrała intensywności przy genialnym „Desert Rose – jednak sentyment pozostał.

Jak wiecie, sentymentem darzę również innego pana. Peter Hollens, mój ukochany artysta muzyki a capella, we współpracy z skrzypaczką Lindsey Stirling i innym utalentowanym youtuberem Tylerem Wardem spróbowali swoich sił w tym utworze. O ile oryginał „Fields Of Gold” mnie uspokaja, o tyle przy coverze tych ludzi robi mi się tak jakoś ciepło i miło na duszy. To już nie jest synteza twórczości Stinga, to piękna przeróbka z charakterem swoich twórców wplecionym w nuty. Jak się tak zastanowić, Peter, Lindsey i Tyler zrobili to samo, co Sting – włożyli siebie w swoją muzykę i to słychać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *