Dlaczego nikt nie lubi „Zmierzchu” i One Direction?

Nie jestem wielką fanką ani twórczości pani Meyer, ani wyżej wspomnianego zespołu (którego dalsze istnienie jest wątpliwe?), ale jestem też daleka od darzenia ich nienawiścią. Więc dlaczego większość społeczeństwa nimi pogardza?

Odpowiedź jest prosta: nie lubimy „Zmierzchu” i One Direction ze względu na tych, którzy je lubią.

Kiedy słyszycie o fankach twórczości pani Meyer, wyobraźnia podsuwa Wam oszalałe piszczące nastolatki krzyczące „Edward/Jacob, kocham cię!”, co więcej – te dziewczyny prawdopodobnie nigdy nie miały książki w ręce i imiona Edwarda i Jacoba są dla nich równoznaczne z imionami Roberta Pattinsona i Taylora Lautnera.
Nikt nie bierze pod uwagę osób, które przeczytały książki i miło spędziły nad nimi czas, nawet jeśli nie są to ich ukochane powieści – zaliczam się do tej grupki, pierwszą część przeczytałam w jeden wakacyjny dzień dyndając w hamaku i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że mi się podobało, choć to nie literatura najwyższych lotów.

Co do One Direction… Najzagorzalsze Directioners, czyli ich fanki potrafią popełnić desperackie i co tu dużo mówić – głupie rzeczy z zamordowaniem własnego psa włącznie, więc komentarz jest tu zbędny. O Directioners nakręcono już garść filmów dokumentalnych – po wyemitowaniu jednego z nich fanki podniosły głośny protest, jakoby w dokumencie zostały przedstawione jako płytkie piszczące nastolatki podczas gdy one po prostu tak głęboko kochają 1D. Program tak zranił uczucia 14 z nich, że popełniły samobójstwo. Z pewnością chciały udowodnić, że płytkie nie są…
Kiedy natomiast słucha się muzyki One Direction bez wcześniejszego uprzedzenia oraz beznadziejnego zadurzenia się w jednym/wszystkich naraz członkach zespołu, doznania są całkiem przyjemne i zupełnie nieszkodliwe. Nie mam nic przeciwko „What Makes You Beautiful” czy „Story Of My Life”, ale kiedy zakłóca się muzykę piskami podniecenia lub zastępuje się ją beznadziejnym zadurzeniem, traci ona sens.

Przepraszam, jeżeli uraziłam czyjeś uczucia powyższymi przemyśleniami, nie było to moim zamiarem, chciałam natomiast zwrócić uwagę na zjawisko bezmyślnego podążania za czymkolwiek i jego konsekwencje.

One thought on “Dlaczego nikt nie lubi „Zmierzchu” i One Direction?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *