Skrzypce wciąż modne – David Garrett

David Garrett jest niewątpliwie jednym z najlepszych współczesnych skrzypków. Zaczął grać na skrzypcach w wieku czterech lat, ukończył Royal College of Music w Londynie i Julliard School Of Music. Dzisiaj jest artystą znanym na całym świecie – wydał szesnaście płyt, właśnie występuje w ramach swojej ósmej trasy koncertowej. Gra dosłownie wszystko: od Beethovena i Chopina poprzez muzykę filmową, kończąc na Michaelu Jacksonie, Coldplay, Bon Jovi i Metallice.
Z jednej strony facet lubiący mocne brzmienie, z drugiej człowiek renesansu,
a kiedy gra, ciężko za nim nadążyć, bo nie każdy z nas potrafi przyswoić sobie tyle dźwięków naraz.

Jak on to robi? Ma dodatkowe dwie ręce?

Nie, ogromny talent. Posłuchajcie…

2 comments on “Skrzypce wciąż modne – David Garrett

  1. Ciężka praca. Ciężka praca. Zero wolnego. Praca, praca. Nie ma nic za darmo. Uroda to jedno, pieniądze, sława – drugie. Ale to wszystko lata wyrzeczeń. Proszę dać do ręki instrument dziecku 4 letniemu. Jedno a milion zacznie jak Dawid grać. Tyciące pobawi się i odrzuci. Talent talentem, ale praca i wyrzeczenia. Znam pianistę od 5 roku życia miał indywidualne nauczanie. Nie miał kolegów, znajomych. Tylko zmieniali się nauczyciele od fortepianu. Owszem doszedł po dłuuugich latach do III miejsca w jakimś prestiżowym konkursie i na tym koniec. Potem wyjechał za granicę. gdzieś gra, z czegoś żyje. Żeby dojść do takiej perfekcji jak Dawid Garrett to praca nie do opisania. On ma teraz kolegów, znajomych z zespołu. Daję głowę ze nie czyta książek, nie ma stałego miejsca oprócz domu w Niemczech. Najlepszymi znajomymi są rodzice i rodzeństwo. Nie ma dalej czasu, bo musi swój talent przekuć na zarabianie. Być może następny Dawid za 5 lat go zdetronizuje. Wie o tym i mając teraz swój najlepszy czas wykorzystuje. jestem pełna podziwu dla ludzi pracujących, zdolnych. Dobrze że Pan Bóg o niektórych dba bardziej. Daje talent i urodę. Praca ciężka powinna być wynagrodzona. Cieszę się że idzie chlopak jak burza. Super. Mam marzenie pójśc na jego koncert. Na razie mam jego płyty a koncerty oglądam w internecie.

    1. Dziękuję za wyczerpujący komentarz i podzielenie się przemyśleniami!
      Z drugiej strony David sam o sobie mówi, że bez muzyki żyć nie może. Ta ciężka praca daje mu satysfakcjonujące owoce, więc pewnie w jakiś sposób też go to cieszy… Tak jak napisałaś: dobrze, że Bóg o niego w ten sposób zadbał i fantastycznie, że jest nam dane tego słuchać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *