Opowieść o morderstwie – „Nostalgia anioła”

Zasiadłam w fotelu przed telewizorem, aby obejrzeć „Nostalgię anioła” tylko dlatego, że zainteresował mnie lakoniczny opis w gazecie – chciałam zobaczyć Stanleya Tucci, który zwykle grywa sympatycznych lekko stukniętych panów w średnim wieku. W tym filmie gra… psychopatę.

„Nostalgia anioła” to opowieść o czternastoletniej Susie zamordowanej przez sąsiada – tak w skrócie można by streścić fabułę filmu. W skrócie – owszem, ale czy wiernie?

„Nostalgia anioła” jest historią rodziny, która powoli się rozpada. Matka nie radzi sobie z sytuacją, ucieka, aby pogodzić się ze śmiercią dziecka. Ojciec nie ustaje w poszukiwaniu mordercy swojej ukochanej córki, ba, wciąż wierzy, że Susie żyje. Apodyktyczna babcia przyjeżdża, aby zająć się się podupadającym domem. Wychowuje młodsze rodzeństwo Susie – brata, który nie rozumie, co się stało, i siostrę – dorastającą dziewczynę, która odkrywa prawdę.
Susie z zaświatów opowiada o swoim zbyt krótkim życiu, o chłopaku, który miał ją pierwszy pocałować, o swojej rodzinie nieradzącej sobie z okrutną rzeczywistością, o zabójcy zacierającym dowody zbrodni. Choć początkowo pragnie zemsty, w końcu godzi się z tym, co się stało. Powoli życie jej bliskich powraca do normy – oni też godzą się z losem i zaczynają wspominać córkę z uśmiechem. I mimo lekko cukierkowego zakończenia w głowie widza powstaje myśl, że ta opowieść nie była o śmierci, cierpieniu, pragnieniu zemsty, niespełnionych marzeniach, rozpaczy po stracie dziecka. To opowieść o nadziei.

„Na nazwisko mam Salmon, na imię Susie.
Zamordowano mnie w wieku 14 lat 6 grudnia 1973 roku.
Byłam tu przez chwilę, a potem odeszłam.
Życzę wam długiego i szczęśliwego życia.”

One thought on “Opowieść o morderstwie – „Nostalgia anioła”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *